Dr Grzegorz Hoppe

O ekonomii

Osobiście uważam, że ekonomią powinno się nazywać naukę o ludzkim działaniu. Co prawda niektórzy mogliby stwierdzić, że wówczas to będzie prakseologia. Dla mnie jednak takie rozdrabianie nauki powoduje tylko możliwość powstania braku spójności w naukach pokrewnych. Jak zastanowimy się, to przecież każde ludzkie działanie ma także wymiar gospodarczy. To czy nasz czas wykorzystamy na zarabianie czy na wydawanie pieniędzy, jak ten czas rozdzielimy pomiędzy te czynności, to wszystko ma swoje konsekwencje gospodarcze. Ma takie konsekwencje zarówno dla osoby, która taką decyzję podejmuje, jak i dla całego jej otoczenia. Uważam także, że we współczesnej ekonomii dokonuje się zbyt wiele jej matematyzacji. Działanie ludzkie jest przecież probabilistyczne, a na dodatek większość ludzi podejmuje swoje decyzje całkowicie odmienne od matematycznego rozkładu prawdopodobieństw zajścia zdarzenia. Gdyby było inaczej, to żadna loteria nie mogłaby istnieć, bo nikt nie kupiłby losu ani nie zawarł zakładu. Takie ludzkie zachowania jednoznacznie wskazują, że matematyzacja ekonomii jest działaniem z góry skazanym na niepowodzenie. Nie twierdzę jednak, że matematyka jest zbędna. Matematyka jest wręcz konieczna, ale przede wszystkim do opisu zdarzeń przeszłych oraz do tworzenia scenariuszy możliwych zdarzeń przyszłych i to głównie makroekonomicznych. Nie nadaje się jednak do opisu ludzkiego działania jako takiego.